Nowa osoba w naszym gronie.

17:45 on 16 marca 2010

Oświadczam, iż będziemy mieli nową osobę piszącą na owym blogasiu. będzie to moje szanowna siostra Natalia. Ma ona 16 lat, gra na pianinie (tak jak zresztą i ja),i lubi Green Day (a kto nie lubi…). A refleksje o mojej szanownej (ekchem..) siostrze słaniają mnie do opowiedzenia Wam historii naszej rodzinki. To może zaczniemy od początku. (będzie troszkę długo)
Naszymi rodzicami są osoby o imionach Zofia i Benedykt. do roku 1990 byli normalnymi ludźmi. Byli (i nadal są) bogatymi ludźmi. Mieli dwójkę dzieci, Darka (który ma teraz 18 lat) i Natalię (tą, która bedzie ze mną). No i mnie, w stadium płodowym. Ale sielanka się skończyła. Rodzice mieli wypadek (ja poniekąd także). Cud, normalnie, ze mamcia nie poroniła (dlatego tutaj teraz to piszę). Mieli wstrząs mózgu. A ja się urodziłam po wypadku. I wtedy ujamniła się nienormalnośc rodzicieli mych. Dali mi na imię Hermenegilda, Natalię zaczęli nazywac Konfacelą a Darka Damazym (skąd oni mieli takie imiona???) No i chyba mi się udzieliło troszkę tego wariactwa.
Ale na tym się nie skończyło. Rok po mnie urodził się Placyd (ja bym się z takim imieniem nie pokazywała na ulicy), który ma teraz 15 lat. Potem Idzi (to męskie imię, jakby co), 13 lat; Pankracy (o którym była już mowa); i najmłodsza, Scholastyka (6 lat). (Może później wszystkich szczegółowo opiszę, bo teraz mi się nie chce)
No i teraz troszkę teraźniejszości. Pewnego dnia trzy najstarsze gałęzie naszego rodzeństwa (Darek, Nata i Ja) zbuntowały się i wyprowadziły się. Sami zarabiamy na życie, i jest nam dobrze. Niedawno do naszej szanownej zbutnoffanej grupy dołączył Placyd.
A teraz pytanie:
Jak sobie wyobrażacie MNIE? Chodzi mi o wygląd, charakter itp. Kto będzie najbliższy prawdy, wygra! Jeszcze się zastanowię nad nagrodą.
pa.