Pirfśa źeć

21:45 on 27 listopada 2009

Pirfśa źeć to jeśt taka śe fidźałam wćolaj Stlupka jak śem właził do śfojego bloku (bo tam pśejeździałam PŚIPADKIEM ;) z psiółkami) !!! I ogólnie było QL .Na bemca qpiłam śem takom faaajnom bluśkem w gościarke mangofom i ciałam płytke Pezeta ale nie mieli .Ale ogólnie było QL !!!!
A teraś tlośkem wielśyków i tekścikóf z tomiku POEZJI KLOZETOWEJ ^^ (plośem uwaźać , śłófnićtfo tloćkem nie teges , luće o słabych nerwach ploszeni som o natychmiastową ewakuacje a dziećaćkom najlepiej zasłońcie oczęta ;P )

Każde urządzenie elektryczne będzie działać znacznie lepiej , jeśli przed włączeniem włożysz wtyczke do gniazdka ^^.

Żeby życie dupę miało to bym je kopnął.

Dożyłki-święto narkomana ;P

Chodzenie po bagnach wcionga …..

Życie- choroba przenoszona drogą płciową ;P

Sznurowadła prowadzą do rozwiązania.

Ucz się ucz, nauka to potęgi klucz , a jak już nazbierasz dużo kluczy , to może zostaniesz woźnym……

Autobus- to brzmi tłumnie.

Jedzcie gówna ……miliardy much nie mogą się mylić ;P

W nocy wszystkie piwa są ciemne …..

A teraz ……. ODA DO ………

Muszlo ! Ojczyzno moja !
Ty jesteś jak zdrowie ! Ile cię trzeba cenić , ten tylko się dowie…
Kto raz w potrzebie nagłej, w mieście, na ulicy
Z lękiem i przerażeniem zbiegnie do piwnicy
I w byle ciemnym kącie zesra się parszywie
Lub w bagnach podmokłych, w lesie na igliwie
Gdy komar złośliwy w jaja przy tym utnie
Azaliż końska mucha odwłok natnie bałamutnie
Jednego wtedy pragniem, jednego dla siebie
O MUSZLO KLOZETOWA ! Z tobą jest jak w niebie …..

RÓŻA I GUANO

W zielonych nurtach Wisły płynęły dziś rano:
Różyczka holenderska i zwykłe guano.
Ona lekko pociąga noskiem z łobuzerska
I przedstawia się : „Jestem róża holenderska”
A guano bidula, myśli , co by tu rzec,
Aby szumnym tytułem dumną różę urzec.
Myśli aż w końcu rzecze z żałosnym grymasem:
„A ja….jeszcze wczoraj byłem ananasem ! ! „

;PPP Cio tu mófić ? Nie ćepa nić ! Komentuuujcie !
Dziemki Mc” za użyczenie POEZJI KLOZETOWEJ :**