Nareszcie
Nareszcie !
Poznałam Krzysia ! Tak tak tak !
Było to taq :
W poniedziałek zeszłego tygodnia, byłam na wycieczce.Wracam do domciu i sem ropiem pasghetti bo byłam gUodna.I sem latam po kuchni , latam latam i …..Bzyyyt.Komórka mi buczy.Patsze :Krzysiu Dom dzwoni.Spanikowałam i …..nie odebrałam ! Chfilka….znowu komórka.Znowu nie odebrałam.Znowu po kuchni latam.Drynk.Domofy ! Odebrał tata.Po chwili słychać : Sandra, jakiś KOLEGA do ciebie ! (z akcentem na KOLEGA).Sandra zeshizowana bierze słuchafke do łapek :,,Halo?”
I rosmofa siem zaczęła.,CZeść Sandra tu Xxx Xxx , moglibyśmy sie spotkać ?”"
Sandra ,,No”" i zaczęliśmy ustalać date :].Piątek.
Piątek.G 16:24.Sandra siupła sem koło Unii gdzie siem umówiliśmy.Siece…Pacze.Idzie….jakiś dziadek z babcią :P ….pacze…jedzie rower…a na nim Krzysiu.”Cześć , Krzychu” , “Cześć , Sandra”
A ja zadaje inteligentne pytanko : ” Będziesz jeździł rowerem ? “” “Nie”". I sszedł.Idziemy….Poszliśmy dróżką nad jeziorko i usiadliśmy na ławeczce.Widzieliśmy jeziorko i śliczne słoneczko i las.Gadamy.O wszystkim.Sql,wiara ze sql,sport….A potem wstaliśmy i poszliśmy.Chciał mnie odprowadzić ale mu mówiłam żeby szedł pilnować braciszka bo mu rozróbe w chacie zrobi a i tak jest spóźniony.Pojechał.
A dzisiaj ? Podobno siem na mnie stale gapił.I wczoraj na dysce na której nie byłam podobno mnie szukał wzrokiem.
Mówię wam.Nie dość że śliczny, wysportowany to jeszcze ma super charakter.
I komentujcie tą note z wierszykiem :]
PAPA





















































